ŚCIEŻKI PAMIĘCI Print E-mail
Article Index
ŚCIEŻKI PAMIĘCI
Page 2
All Pages

Zadaniem projektu była realizacja 12 odcinków filmu dokumentalnego poświęconych pamięci konkretnych wydarzeń rozgrywających się w okresie okupacji hitlerowskiej na ziemiach obecnego województwa kujawsko-pomorskiego. Zdarzenia pokazywane są z dwóch perspektyw - ponadnarodowej i międzypokoleniowej. Zadaniem ekipy realizatorskiej było przygotowanie rzetelnego, wiarygodnego materiału filmowego o dużej wartości merytorycznej, z wykorzystaniem dostępnych dokumentów oraz udziałem zarówno bezpośrednich świadków zdarzeń, jak i młodzieży, co ma służyć przekazaniu wiedzy historycznej młodym pokoleniom oraz ukazać wartość płynącą z prowadzenia dialogu międzykulturowego i międzypokoleniowego. Jednocześnie młodzi ludzie z Polski oraz z Niemiec wspólnie mogą poznawać bolesną przeszłość. Przez refleksję nad różnymi doświadczeniami narodowymi i różnym postrzeganiem przeszłych wydarzeń, możliwe jest budowanie tolerancji i wzajemnego zrozumienia, a przez to jedności miedzy narodami UE i szukanie wspólnej płaszczyzny tożsamości europejskiej. Ważnym aspektem projektu jest rozbudzenie w młodych ludziach aktywnie biorących udział w tworzeniu dokumentu filmowego oraz będących jego odbiorcami, dociekliwości na temat przeszłości, a przez to aktywne budowanie zrozumienia tego, czym jest solidarność i tolerancja. Lekcja ta, utrwalona w dokumencie filmowych, zostanie następnie przekazana dalej - do odbiorców końcowych.

W ramach projektu powstały następujące odcinki filmu dokumentalnego:

1. RYPIN, tytuł: "Ulica Kościelna 7"
2. ŁOPATKI, tytuł: "Łopatki polskie październik 1939"
3. TORUŃ, tytuł: "Szmalcówka - Toruń ulica Grudziądzka 124"
4. SADKI, tytuł: "Sadki 1939"
5. POTULICE, tytuł: "Potulice 1941 - 1945"
6. WŁOCŁAWEK, tytuł: "Włocławek - likwidacja dzielnicy biedoty"
7. TORUŃ, tytuł: "Barbarka"
8. SZUBIN, tytuł: "Szubin - Kowalewo - akcje eksterminacyjne"
9. TUCHOLA, tytuł: "Rudzki Most"
10. KORONOWO, tytuł: "Obóz karny - za murem, za kratą, za bramą..."
11. BYDGOSZCZ, tytuł: "Dolina Śmierci - a było nas ponad 1000..."
12. CO WY NA TO...

PAŹDZIERNIK 2010 r.

Spośród trzech zaproszonych do negocjacji, wyłoniona została firma, która będzie odpowiedzialna za wyprodukowanie 12 odcinków filmu dokumentalnego na podstawie powierzonego scenariusza.

Pierwszy odcinek pt. "Ulica Kościelna 7", dotyczy Rypina i dawnej siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (w latach 1945-1949). Kiedyś była to ulica Kościelna 7, dziś przemianowana na ul. Jana Pawła II. Prawdopodobnie w obiekcie oznaczonym numerem 5 znajdowały się mieszkania funkcjonariuszy PUBP Rypin, natomiast pod numerem 7 mieściła się siedziba PUBP, a w pomieszczeniach piwnicznych - areszt. Od 1949 r. budynek przy ulicy Jana Pawła II 5/7 spełnia już tylko funkcje mieszkalne. W jego piwnicach jednak zachowały się dawne cele. Na ścianach cel inskrypcje - nazwiska, w tym pisane po rosyjsku. Użytkujący obecnie te pomieszczenia piwniczne mieszkańcy domu twierdzą, że ww. napisy w niezmienionej formie dostrzegli w momencie wprowadzenia, tj. w końcu lat pięćdziesiątych XX w.

LISTOPAD 2010 r.

2. Łopatki - miejsce straceń. Tytuł odcinka: "Łopatki polskie, październik 1939"

W nieczynnej kopalni piasku w pobliżu wsi Łopatki pod Wąbrzeźnem Niemcy dokonali serii zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez członków niemieckiego Selbstschutzu. W okresie od października do grudnia 1939 r. niemieccy okupanci zamordowali tam setki mieszkańców Ziemi Chełmińskiej, głównie przedstawicieli lokalnej inteligencji, jak również osoby aktywne społecznie i cieszące się poważaniem wśród polskiej społeczności. Zdaniem niektórych badaczy w Łopatkach mogło zginąć nawet do 2500 Polaków z powiatów wąbrzeskiego i sąsiednich.

Pierwszą grupę Polaków rozstrzelano w Łopatkach w dniu 17 października 1939 r. Regularne egzekucje odbywały się tam przez kolejnych sześć tygodni. Co kilka dni do piaskowni zwożono grupy skazańców (zwykle po ok. 150 osób każda), gdzie następnie rozstrzeliwali ich Selbstschutzmani. W Łopatkach zginęła większość spośród blisko tysiąca więźniów obozu w Wąbrzeźnie. Zamordowano tam również wielu więźniów obozu w Rywałdzie, jak również wielu mieszkańców powiatu brodnickiego.

Pod koniec 1944 r., w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej, Niemcy przystąpili do zacierania śladów zbrodni. Zwłoki pomordowanych zostały wykopane i spalone. Z tego powodu trudno dziś określić dokładną liczbę ofiar zbrodni w Łopatkach.

GRUDZIEŃ 2010 r

3. "Szmalcówka - Toruń ulica Grudziądzka 124" - odcinek filmu o dawnym obozie "Szmalcówka" położonym w Toruniu.

Szmalcówka to potoczna nazwa niemieckiego obozu dla wysiedlonych, a następnie podobozu położonego w Toruniu w latach 1940-1943 przy ulicy Grudziądzkiej, w zabudowaniach byłej przetwórni smalcu oraz oleju.

Obóz powstał w 1940 r. dla ludności wysiedlonej z Torunia i Prus Zachodnich oraz osób, które odmówiły podpisania Volksliste. W okresie od września 1941 r. do stycznia 1942 r. formalnie był "wychowawczym obozem pracy", natomiast po 1 września 1942 r. podlegał administracyjnie obozowi w Potulicach, jako podobóz. Został zlikwidowany w 1943 r., a pozostałe w nim osoby wywieziono do obozu potulickiego. Obóz posiadał jedną filię w Toruniu, w zabudowaniach drukarni Stefanowskiego na ulicy Bażyńskich (dziś już nieistniejących).

Łącznie przez obóz przewinęło się od dziesięciu tysięcy do dwunastu tysięcy więźniów, w tym także kobiety i dzieci. Więźniowie byli poddawani selekcji i wysyłani na roboty do III Rzeszy, do Generalnego Gubernatorstwa, do obozów koncentracyjnych oraz do obozu germanizacyjnego w Nowym Mieście Lubawskim. Wielu z osadzonych zmarło jeszcze przed wywózką z powodu tragicznych warunków sanitarnych, epidemii tyfusu, słabego wyżywienia i brutalności strażników. Łącznie zmarło ok. 1000 osób, w tym ok. 400 dzieci i niemowląt. Pochowani są na pobliskim cmentarzu przy ul. Grudziądzkiej 141.

Od 1976 r. przy wjeździe na dawny teren obozu znajduje się pomnik w formie fragmentu muru z tablicą pamiątkową.

STYCZEŃ 2011 r.

4. Sadki, tytuł: "Sadki 1939"

Jest to wieś pod Nakłem, w pobliżu której na przełomie października i listopada 1939 r. okupant niemiecki przeprowadził szereg egzekucji. Na terenie okupowanego Pomorza już w trakcie kampanii wrześniowej uaktywnili się członkowie Selbstschutzu - paramilitarnej formacji złożonej z przedstawicieli niemieckiej mniejszości narodowej zamieszkującej przedwojenne terytorium Rzeczpospolitej. Powiatowym dowódcą Selbstschutzu (Kreisführerem) został mianowany 23-letni Werner Köpenick, którego ludzie wspierani przez niemiecką żandarmerię niezwłocznie rozpoczęli masowe aresztowania Polaków. Zatrzymywani byli przede wszystkim przedstawiciele lokalnych elit, lecz również osoby, do których członkowie Selbstschutzu żywili po prostu osobiste urazy bądź pretensje. W okolicach Sadek, miejscowości leżącej mniej więcej w połowie drogi między Nakłem a Wyrzyskiem, również doszło do masowych aresztowań. Zatrzymanych Polaków umieszczano zazwyczaj w prowizorycznym areszcie Selbstschutzu urządzonym w budynku urzędu gminnego w Sadkach.

Między październikiem 1939, a wiosną 1940 na okupowanych terenach Pomorza miała miejsce zakrojona na szeroką skalę akcja eksterminacyjna, wymierzona w pierwszym rzędzie w przedstawicieli polskiej inteligencji. W ramach tzw. Intelligenzaktion Niemcy zamordowali wówczas blisko 30 000?40 000 mieszkańców Pomorza. Również w okolicach Sadek miały miejsce zbiorowe egzekucje. Tamtejszych Polaków rozstrzeliwano w dwóch miejscach. Pierwszym z nich był bagnisty parów położony po prawej stronie szosy wiodącej z Sadek do Mrozowa, a drugim - łączka w pobliżu rzeczki Rokitki, na północny-wschód od Sadek. Wyniki powojennych ekshumacji wskazują, że skazańców przywożono na miejsce straceń ze skrępowanymi rękoma. Część ofiar była przed śmiercią bestialsko torturowana, o czym mogą świadczyć połamane zebra i pogruchotane czaszki, które po wojnie odnaleziono w grobach. W 1945 r., wkrótce po wyzwoleniu Sadek spod niemieckiej okupacji, przystąpiono do ekshumacji ofiar nazistowskiego terroru. Prace ekshumacyjne prowadzono w obydwu wymienionych wyżej miejscach straceń. 35 zwłok, których nie udało się zidentyfikować, pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu parafialnym w Sadkach.

LUTY 2011 r.

5. "Potulice 1941 - 1945"

Potulice - wieś w Polsce położona w województwie kujawsko-pomorskim, w gminie Nakło nad Notecią. Podczas II wojny światowej Potulice znalazły się w granicach Rzeszy; założono tu niemiecki obóz przesiedleńczy i obóz pracy Lebrechtsdorf. Obóz w został założony 1 lutego 1941 r. jako obóz zbiorczy dla polskich rodzin wysiedlanych z Pomorza, a następnie kierowanych na teren Generalnego Gubernatorstwa. Początkowo mieścił się w budynkach miejscowego folwarku. W okresie od jesieni 1941 r. do początku 1942 r. pełnił funkcję "wychowawczego" obozu pracy i rolę podobozu Stutthofu, a w styczniu 1942 r. został organizacyjnie usamodzielniony. W tym czasie rozpoczęto rozbudowę, która trwała aż do końca 1944 r. Od 1 września 1942 r. podporządkowano mu obozy Centrali Przesiedleńczej w Smukale i Toruniu. Szacuje się, że na terenie obozu przebywało około 25 tys. osób. Do obozu Niemcy kierowali wysiedlane rodziny polskie, których gospodarstwa zostały przekazane osadnikom niemieckim. Więźniowie obozu początkowo kierowani byli do prac w gospodarstwach rolnych i dużych zakładach przemysłowych na terenie okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie. Po rozbudowie obozu, na jego terenie powstawały także filie przedsiębiorstw przemysłowych. Na terenie obozu funkcjonował również wydzielony obóz dla dzieci ze wschodu (Ostjugendbewahrlager). W dniu 21 stycznia 1945 r. władze nienieckie zarządziły ewakuację i rozpoczęły niszczenie dokumentacji. Część zdjęć uratował Kazimierz Koperski, więzień obozów Stutthof i Lebrechtdorf (Potulice).

MARZEC 2011 r.

6. WŁOCŁAWEK, tytuł: "Włocławek - likwidacja dzielnicy biedoty"

Odcinek filmu dotyczy zbrodni popełnionych podczas pacyfikacji  Grzywna - dzielnicy Włocławka, zamieszkałej przez biedotę i wiele osób o poglądach lewicowych. Akcję przeprowadzono rankiem w dniu 1.12.1939 r. Niemieckie oddziały policyjne i wojskowe otoczyły teren dzielnicy. Wszystkich mieszkańców wyrzucono z domów. Część z nich przygotowanym transportem kolejowym  wysiedlono, a  kilkadziesiąt osób wywieziono w pobliskie lasy i tam rozstrzelano. Grzywno liczące przed wojną około 6.000 mieszkańców doszczętnie spalono, a zgliszcza zaorano. Z akcji wysiedlenia mieszkańców Grzywna i spalenia dzielnicy Niemcy sporządzili dokumentację fotograficzną. Wcześniej, bo w październiku 1939 r. równolegle z działaniami skierowanymi przeciwko ludności żydowskiej  Włocławka, zaczęto realizację działań eksterminacyjnych wobec inteligencji polskiej. Uwięziono 50 najbardziej znaczących mieszkańców Włocławka, w tym Prezydenta  Miasta - Witolda Mystkowskiego, których następnie zamordowano w lesie widuńskim. W dniu 18.10.1939 r. aresztowano kolejne 119 osób -  nauczycieli, duchownych, aptekarzy, adwokatów, notariuszy, leśników, urzędników, oficerów i lekarzy. Część z nich  zamordowano w okolicznych lasach, a resztę  wywieziono do obozów koncentracyjnych w Dachau, Mauthausen i innych oraz do obozu pracy w Rudau koło Królewca.

KWIECIEŃ 2011 r.

7. TORUŃ, tytuł: "Barbarka"

Barbarka - dawna wieś, obecnie w granicach administracyjnych Torunia. W lasach w okolicy wsi od października do końca grudnia 1939 roku Gestapo i Selbstschutz przeprowadziły masowe egzekucje, rozstrzeliwując od 600 do 1200 Polaków i Żydów z Torunia i okolicy. W starym Forcie VII położonym na obrzeżach miasta zorganizowano prowizoryczny obóz, do którego trafiali Polacy w ramach tzw. "akcji oczyszczającej" (Säuberungsaktion), ale także i później. Warunki panujące w obozie były bardzo ciężkie. W zimnych, wilgotnych celach fortu przeznaczonych dla 6-12 żołnierzy umieszczano od 50 do 80 ludzi. Noce więźniowie spędzali na betonowej podłodze; za posłanie służyła skąpo rozsypana słoma. Wyżywienie było niewystarczające, a przed całkowitym głodem ratowały więźniów paczki od rodzin. Osadzonych szykanowano częstymi nocnymi apelami, tzw. ćwiczeniami gimnastycznymi, wyzwiskami i odbieraniem paczek żywnościowych. Zmuszano ich również do pracy na rzecz niemieckich władz lub miejscowych volksdeutschów.

26 października 1939 r. pełnię władzy nad obozem przejął Selbstschutz. Już po dwóch dniach rozpoczęły się masowe rozstrzeliwania więźniów w odległym o pięć kilometrów lesie Barbarka. Egzekucje odbywały się również w innych miejscach - w lesie koło pobliskiego Przysieka i przy żwirowni na terenie Leśnictwa Olek.

Przeznaczonych na rozstrzelanie umieszczano w celi śmierci, a następnie przeprowadzano do tzw. ciemnicy, gdzie już nikt nie otrzymywał ani pożywienia, ani picia. Przed wywiezieniem do lasu na rozstrzelanie zwykle przebierano ludzi w strój więzienny i strzyżono głowy. Mordów dokonywała specjalna grupa egzekucyjna zwana Todes-Kommando, składająca się z członków Selbstschutzu. Akcją eksterminacyjną kierowali bezpośrednio: komendant obozu w Forcie VII, Karl Friedrich Strauss oraz jego zastępca - Bruno Schönborn. Kolejne grupy więźniów wywożono na rozstrzelanie co tydzień lub czasem dwa razy w tygodniu, najczęściej w środy. Na miejsce egzekucji ofiary przewożono ich ciężarówkami. Tam mordowano ich strzałami karabinowymi z odległości ok. 8 metrów. Rannych selbstchutzmani dobijali strzałami pistoletowymi. W styczniu 1940 r. większość ocalałych więźniów Fortu VII wywieziono do obozów koncentracyjnych - przede wszystkim do Sachsenhausen, do gdańskiego Nowego Portu, a później bezpośrednio do Stutthofu. Obóz (teraz podległy Gestapo) został przeniesiony do sąsiedniego Fortu VIII, a w lipcu 1940 r. ostatecznie zlikwidowany.

W 1944 r. w związku ze zbliżaniem Armii Czerwonej Niemcy zorganizowali ekshumację i spalenie zwłok z masowych mogił, w celu zatarcia śladów zbrodni. Ekshumacja była prowadzona przez Żydów zakwaterowanych w prowizorycznym obozie na terenie Barbarki. Ze względu na dokonane wówczas opróżnienie większości grobów i spalenie zwłok pomordowanych trudno jest dziś ustalić dokładną liczbę ofiar zbrodni w Barbarce. Niektóre źródła podają, iż przez obóz w Forcie VII przeszło około 3000 osób, z czego co najmniej 1200 więźniów zostało rozstrzelanych w Barbarce, około 800 zwolnionych, a pozostali wysłani do różnych obozów koncentracyjnych w głębi Rzeszy. Inne podają mniejsze liczby - 600, a nawet 328 osób. Ostatecznie udało się ustalić tylko niespełna trzysta nazwisk.

Podczas ekshumacji przeprowadzonej w lesie Barbarka po wojnie, w dniach 24 września i 19 października 1945 r., odkryto siedem masowych grobów o szerokości od 2 do 4 metrów i długości od 3,5 do 47 metrów. Mogiły w większości były już puste. Udało się jednak ustalić miejsce, gdzie Niemcy spalili ciała ofiar jeszcze przed zakończeniem wojny. W jednym z grobów zwłoki pozostały. Wydobyto z niego 87 ciał ludzkich z przestrzelonymi czaszkami i piersiami, które pochowano na cmentarzu przy ul. Grudziądzkiej w Toruniu.

Wydarzenia te upamiętnia znajdujący się na Barbarce cmentarz-pomnik pomordowanych.

MAJ 2011 r.

8. SZUBIN, tytuł: "Szubin - Kowalewo - akcje eksterminacyjne"

Wojska niemieckie wkroczyły do miasta 5 września 1939 r., witane przez miejscowych Niemców. Komendantem wojennym Szubina został mjr Würt von Würthenau. Już w dniach od 8 do 12 września żołnierze Wehrmachtu zamordowali  na ulicach miasta 7 Polaków i Żydów, w tym 3 mieszkańców Szubina. Jednocześnie trwały aresztowania Polaków podejrzanych o wrogi stosunek do Niemców w okresie międzywojennym. Szczególnie poszukiwano zaś byłych powstańców wielkopolskich – zarówno w samym mieście jak i w okolicy. Największe nasilenie ataków terroru wobec ludności polskiej miało miejsce w okresie od września do końca października 1939 r. Pierwsza masowa egzekucja 37 osób odbyła się w dniu 18 września na podwórzu więziennym, dalszych dokonywano na cmentarzu żydowskim. Również we wrześniu Niemcy zatrzymali grupę około 70 Polaków, mieszkańców Kowalewa. Zostali osadzeni w synagodze, skąd 16 września 1939 r. zostali skierowani do obozu przejściowego w Wąbrzeźnie (istniał od października do początków grudnia 1939 r.). W trakcie pieszego marszu do Wąbrzeźna nieśli gwiazdę Dawida zdjętą z synagogi. Po drodze konwojenci znęcali się nad nimi, zmuszając do padania, czołgania się, jak również nie szczędząc ciosów kolbami karabinów. Większość rozstrzelano w Łopatkach, część w Kurkocinie, wspólnie z aresztowanymi Żydami.

Z chwilą utworzenia, na mocy dekretu Hitlera z dnia 8 października 1939 r., tzw. okręgu Rzeszy Poznań, przemianowanego w styczniu 1940 r. na okręg Rzeszy Kraj Warty, Wielkopolska, a wraz z nią Szubin i powiat szubiński zostały wcielone do terytorium Trzeciej Rzeszy. Administracja hitlerowska nadała miastu nową nazwę – Altburgund.

W Szubinie przy ul. Kcyńskiej na terenie byłego Zakładu Wychowawczego (obecnie Zakładu Poprawczego) znajdowały się w latach 1939-1945 obozy hitlerowskie. Najpierw był tam w 1939 r. obóz dla internowanej polskiej ludności cywilnej (Zivilinternierungslager). W obozie tym osadzonych było ogółem 285 Polaków z całego ówczesnego powiatu szubińskiego, z których rozstrzelano 79, a pozostałych wywieziono do innych obozów i więzień, albo razem z rodzinami wysiedlono do centralnej Polski, tj. do utworzonego przez Niemcy Generalnego Gubernatorstwa. Następnie były tam od 1939 r. do 1945 r. obozy jenieckie dla jeńców wojskowych wziętych do niewoli przez wojska niemieckie. Najpierw był to "Stalag 64", w którym od października 1939 r. do połowy 1940 r. przebywali żołnierze polscy z wrześniowej wojny obronnej. Ogółem w stalagu przebywało około 2 tysięcy żołnierzy polskich.

Po upadku Paryża i kapitulacji Francji w 1940 r. do obozu jenieckiego w Szubinie przybywały transporty oficerów francuskich, których umieszczono w nowo budowanych wówczas barakach na terenie Zakładu Wychowawczego. Powstał wówczas "Oflag XXI B". Około 3.000 Francuzów przebywało w obozie blisko 2 lata. W grupowych ucieczkach jeńców (poprzez podkopy i tunele podziemne) pomagali miejscowi Polacy, zatrudnieni jako robotnicy przy budowie baraków. Większość uciekinierów schwytano. Równocześnie po klęsce angielskich wojsk ekspedycyjnych pod Dunkierką we Francji w 1940 r. do obozu jenieckiego w Szubinie "Stalag XXI B" przybywały transporty żołnierzy brytyjskich. Zatrudnieni oni byli przy różnych pracach w Szubinie i w innych miejscowościach. W tym celu zorganizowano podobóz "Stalagu XXI B" w Turze niedaleko Szubina, gdzie od października 1941 r. zatrudniono około 2.000 jeńców przy produkcji wyrobów metalowych dla przemysłu zbrojeniowego oraz przy pracach szewskich. Obozy robocze (komanda) były także w innych miejscowościach powiatu szubińskiego, m.in. w Ludwikowie, Sipiorach i Kcyni, gdzie około 500 jeńców pracowało przy budowie kanałów.  W stalagu w Szubinie i Turze przebywało łącznie około 4 tysięcy żołnierzy brytyjskich. W ostatnich dwóch latach wojny w obozie jenieckim "Oflag 64 Altburgund" (Szubin) obok żołnierzy angielskich przebywali oficerowie lotnicy wojsk alianckich: Anglicy, Amerykanie, Australijczycy i inni. Stan obozu wynosił wówczas 2 tysiące jeńców. Było kilka śmiałych ucieczek jeńców oficerów, w których pomagali miejscowy Polacy. W końcowym okresie wojny w obozie była także grupa jeńców radzieckich, izolowana od innych i znacznie gorzej traktowana.

Obóz jeniecki w Szubinie zlikwidowano w styczniu 1945 r. w przeddzień wyzwolenia Szubina przez Armię Radziecką (21 I 1945 r.). Ostatnią kolumnę jeńców angielskich transportowano pieszo. Wyzwoliły ich w drodze wojska radzieckie.  W obozach jenieckich w Szubinie przez cały okres wojny przebywało około 20 tysięcy jeńców różnych narodowości.  Martyrologię jeńców szubińskiego obozu upamiętnia pomnik postawiony obok dawnej bramy głównej obozu.

 

 



 

Ministerstwo Edukacji Narodowej nadało Stowarzyszeniu tytuł
"Miejsce Odkrywania Talentów"


"Kawa czy herbata" odkrywa talenty - program TV o projekcie

TWÓJ ROBOT

Patroni Medialni

Programy

 

 

  • Polish (Poland)
  • English (United Kingdom)